Nikt nie ma prawa zawłaszczać nazwy Solidarność, która należy do wszystkich Polaków, to nie naszywka na spodniach – powiedziała Henryka Krzywonos podczas promocji książki „Duża Solidarność mała solidarność”. Krzywonos – która 30 lat temu zatrzymała prowadzony przez siebie tramwaj, co dało sygnał do rozpoczęcia strajku przez pracowników gdańskiej komunikacji – stała się bohaterką, tym razem internautów po swoim poniedziałkowym wystąpieniu na zjeździe Solidarności. Na portalu Facebook i na YouTube z każdą minutą przybywa jej sympatyków. wiadomosci.wp.pl